Technology

Urząd kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych otrzyma Joe Biden

11.11.2020, 12:35 0 komentarzy
Urząd kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych otrzyma Joe Biden

Ludzie zainteresowani zagraniczną polityką, prawdopodobnie śledzili elekcję w Stanach. Kluczowymi konkurentami byli Joe Biden oraz prezydent Donald Trump. Kandydat Partii Demokratycznej mógł cieszyć się całkiem niemałym poparciem, gdyż właściwie bez przerwy znajdował się na czołowej pozycji w wielu sondażach w trakcie wyborów wstępnych. O zostanie prezydentem walczył u boku z Kamalą Harris, w roli kandydatki na wiceprezydenta. Warto zaznaczyć, że nie jedynie większa część Demokratów zdecydowała się na wspieranie kandydatury Bidena, ale także i jakaś część Republikan. Poparcie miał również od wielu osób pracujących w mediach i rozrywce, na przykład piosenkarze, aktorzy albo celebryci. Jako ciekawą informację, warto dodać, iż także obecny przewodniczący Partii Ludowej ale także były premier Polski - Donald Tusk pokazał wsparcie dla kandydatury Bidena. Oficjalnie, Joe Biden pokonał swojego oponenta większą ilością punktów i to właśnie on będzie 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.


Donald Trump zapowiedział pozwy


Prowadzenie Joe Bidena jest bezdyskusyjne, jednak ponad siedemdziesiąt siedem milionów Amerykanów zdecydowało się oddać na niego głos. Oznacza to, że zagłosowało na niego o ponad pięć milionów więcej ludzi, niż zgodziło się na głos na Donalda Trumpa, w związku z tym procent głosów różni się o zaledwie 3,4%. Z tego powodu, były prezydent powiedział, że ma zamiar zanegować rezultat, który - według niego - może być zafałszowany, natomiast głosy wysłane w listach, liczone zostały już po zamknięciu głosowania. Prawnicy z biura Trumpa mniemają, iż to głównie w Michigan i Pensylwanii odkryto podobne incydenty, w tym wypadku zażądali przekreślenia głosów korespondencyjnych, które trafiły do komitetu wyborczego 3 dni po skończeniu zbierania głosów przez lokale, nawet jeżeli stempel miał właściwą datę, która byłaby dowodem, że głos jest nadal znaczący. Podobno też miały być policzone nieważne głosy, jednak urzędnicy stanowi nie zgadzają się z takimi donosami. Gdyby chcieć uzasadnić bezpodstawność rezultatu wyborów, ekipa Trumpa powinna przedstawić odpowiednie fakty dowodzące, że owe zaburzenia rozgrywały się w różnych innych okręgach wyborczych. Na ten moment, sukces Bidena wydaje się być zdecydowany, więc to on został 46. prezydentem USA.

Zostaw komentarz